W poniedziałkowe popołudnia w naszej szkole odbywają się warsztaty plastyczne. 🎨 Ostatnio dzieciaki dużo lepiły w glinie. Chcieliśmy się dzisiaj pochwalić różnorodnością prac… Jednakże jedna z nich skłania do nietypowej refleksji🤔

Czy powinniśmy dzieciom pozwalać lepić czołgi ⁉️ To chyba nie mieści się w nurcie montessoriańskiego wychowania do pokoju. Jednakże nie jest również wskazane hamowanie tego, co spontanicznie wypływa przez palce razem z falą emocji. ✋🤚

Co zrobić, jeśli czołg jest pierwszą rzeczą, o jakiej myśli dziecko po dotknięciu gliny? U nas w takich momentach nie robimy uników – podejmujemy rozmowy o wojnie. Trudne, smutne, ale potrzebne. Czy wy także miewacie takie dylematy?

Dla zrównoważenia emocjonalnego dołączam też zdjęcia rybek, tworów abstrakcyjnych i kolorowych kamieni w naszym ogrodzie. Zwłaszcza w trudnych chwilach musimy uczyć się dostrzegać również piękno wokół nas. ❤☀🪷