Często chodzimy do Muzeum Miasta w naszym mieście. Zawsze się tam czegoś nowego i ciekawego dowiadujemy. Uczestniczymy w ciekawych warsztatach i rozmawiamy z ciekawymi ludźmi.
Tym razem nasza wizyta kręciła się wokół gwary ostrowskiej. Poznaliśmy kilka śmiesznych wyrazów. Niektóre z nich są ciągle używane
Przecież prawie wszyscy w Ostrowie lubimy pyrki, a w Warszawie pewnie lubią ziemniaki
Poza tym obejrzeliśmy też muzealną kuchnię, w jakiej gotowały nasze babcie albo nawet prababcie. Fajne miejsce, idźcie zobaczyć!



